Blog > Komentarze do wpisu
ePIT-37

2008 było przełomową kampanią rozliczeń z fiskusem. Po raz pierwszy większość podatników dostała możliwość wysłania PIT-u internetem. Do końca okresu rozliczeniowego, czyli północy z czwartku na piątek, spłynęło w sumie 77 470 PIT-37 bez podpisu elektronicznego
W tym roku po raz pierwszy była możliwość złożenia PIT-u przez internet bez załatwiania tzw. bezpiecznego popisu elektronicznego (kosztuje kilkaset złotych i na razie zwykłemu człowiekowi przydaje się do niewielu rzeczy). Przez sieć bez podpisu elektronicznego można było wysłać jeden, za to najpopularniejszy PIT-37 (z ulgowymi załącznikami). Składają go zwykli podatnicy uzyskujący dochody z pracy na etatach, ze zleceń, z emerytur czy rent. Ludzie czekali na uproszczenie e-pitowania. Już pierwszego dnia siecią wpłynęło więcej PIT-ów niż w całym zeszłym roku - (w ubiegłym roku fiskus dostał zaledwie 390 e-PIT-ów).

Najchętniej e-PIT-y wysyłali mieszkańcy województwa mazowieckiego - 19 589 formularzy. W rankingu miast zwyciężyła Warszawa (13 780 PIT-ów) przed Krakowem (3573). ePIT-y wysyłaliśmy siecią przez całą dobę. Najchętniej między godziną 20 a 22. Niektórym z nas podatki najwyraźniej spędzały sen z powiek, bo fiskus dostawał siecią zeznania roczne nawet między 4 i 5 nad ranem.
Tegoroczne rezultaty - choć o niebo lepsze od tych sprzed roku - blakną przy ogólnej liczbie podatników. Przed rokiem w urzędach skarbowych rozliczyło się prawie 19 mln osób. Z tego blisko 16 mln złożyło PIT-37. Jeśli założyć, że w tym roku te liczby będą wyglądać podobnie, okaże się, że PIT przez sieć złożyło ledwie jakieś 0,3-0,4 %. podatników.
W Estonii w 2007 r. elektronicznie podatki rozliczyło aż 86% osób! E-deklaracje podatnicy mogą jednak wysyłać m.in. w Irlandii, Wielkiej Brytanii, we Włoszech, na Węgrzech, a także Łotwie oraz Litwie. Nie mają ich Rumunii i Szwajcarzy. - Nigdzie e-rozliczenia nie są obowiązkowe. W wielu krajach, jak choćby w Czechach czy na Słowacji, e-pitowanie jest tak skomplikowane i obłożone tak wieloma warunkami, które trzeba spełnić, że w praktyce korzysta z tego niewielu zwykłych podatników.

Jednak sporo jeszcze musi się w naszym pitowaniu zmienić, niedawno resort podał, że brak możliwości składania deklaracji podatkowych drogą elektroniczną oznacza straty 1 mld zł rocznie. Według danych OECD
Irlandia, która kilka lat temu przeprowadziła restrukturyzację podatków, ma niemal trzykrotnie niższy niż Polska wskaźnik stosunku kosztów administracyjnych do wpływów netto. W 2004 r. na 100 euro wpływów wypracowanych przez administrację podatkową koszty administracyjne wynosiły 0,86 euro. W Polsce w 2007 r. było to 2,31 euro.

Po upowszechnieniu się e-rozliczeń urzędnicy nie będą już musieli tracić tak dużo czasu na wprowadzanie do systemu komputerowego danych z deklaracji złożonych przez podatników w formie papierowej (dziś w skali kraju co roku składanych i przetwarzanych jest 70 mln deklaracji PIT, CIT, VAT i akcyzowych).

Marnuje się przy tym ogromna ilość papieru. Do samych tylko rozliczeń z podatku od dochodów osobistych za 2008 r. Ministerstwo Finansów zamówiło w sumie 111 mln różnych formularzy i broszur informacyjnych. Wedle wyliczeń potrzeba na to prawie 348 mln kartek papieru w formacie A-4. Koszt formularzy i broszur, wraz z dostawą do urzędów - 4,6 mln zł.

poniedziałek, 04 maja 2009, yann75